Śląsk XXI

Niedziela, 5. września 2010

Aktualności

 

Administracja państwowa zawiodła

Posłowie Jerzy Polaczek (Prezes Polski Plus) oraz Lucjan Karasiewicz (szef śląskich struktur partii) wystąpili we wczorajszym wydaniu Misji Specjalnej, poświęconemu tragicznej powodzi, która w ostatnich dniach spustoszyła wiele miejscowości w Polsce. - Państwo się nie sprawdziło. 100 tys. ludzi może stracić, lub już straciło, dorobek życia, są setki niedziałających szkół - komentuje Jerzy Polaczek. - 14 maja powinny zostać podjęte kluczowe decyzje, dotyczące zarządzania kryzysowego - tymczasem MSWiA 16 maja mówi nam o stabilnej sytuacji - to jest wysoce naganne. - Administracja państwowa nie reagowała na czas, bo w naszym państwie w weekendy nikt nie pracuje. To było największe nieszczęście przy tegorocznej powodzi. Dopiero w poniedziałek postanowiono działać. Wtedy było już za późno - mówi poseł Lucjan Karasiewicz. - Smutne jest to, że rząd nie wykorzystał wszystkich zasobów do walki z powodzią. Byłem w Mińsku - w siedzibie Batalionu Wojsk Inżynieryjnych. Stało tam mnóstwo dobrego sprzętu, np. amfibii - ale nikt z tego nie skorzystał. - Smutne jest to, że w telewizji ciągle oglądaliśmy "wypady na wały" rozmaitych VIPów - mówi Jerzy Polaczek. - Zasadą akcji ratunkowych jest to, że gdy ludzie ratują własne życie, swój dobytek, inwentarz - to prominentne osoby przychodzą na sam koniec. Ich zadanie to kierowanie akcją w centrum zarządzania kryzysowego. Niestety wszystko było na odwrót. Program Misja Specjalna z udziałem posłów Jerzego Polaczka i Lucjana Karasiewicza - oglądaj >>TU<<.

Dlaczego warto dyskutować o Katowicach?

Email Drukuj

rondo_katowiceDlaczego warto dyskutować o Katowicach? Dlatego, że klucz do przyszłości Śląska leży właśnie w centrum Katowic. Bynajmniej nie dlatego, że mieszczą się tu siedziby najrozmaitszych instytucji, w których podejmowane są decyzje mające wpływ na losy całego regionu. Klucz do przyszłości Śląska leży w tym miejscu z dużo istotniejszego powodu. Jest nim dość oczywisty fakt, że obraz naszego regionu kształtowany jest w decydującej mierze przez pryzmat wrażenia, jakie wywołuje jego najlepiej znana, rozpoznawalna i wystawiona na widok publiczny przestrzeń. Jakie wrażenie na przybyszach sprawiają odrapane i zrujnowane kamienice, odpychające, brudne kramy, zahibernowane w latach 80-tych ?domy towarowe? PSS Społem, nierówne, podziurawione chodniki?

Co można myśleć o regionie, którego stolicę stanowi tak właśnie wyglądający ?salon?? W ten sposób utrwala się coś ? co zwykliśmy nazywać ?negatywnym stereotypem Śląska?, bez pokonania którego trudno oczekiwać, aby wykształceni, ambitni, zdolni młodzi ludzie, znający świat i nie bojący się go, mogli z dumą identyfikować się ze Śląskiem, jako tym miejscem na ziemi, w którym postanowili żyć.

Stereotypu tego nie pokonamy samymi, najlepszymi nawet kampaniami marketingowymi. Niezależnie od ich jakości skazane są one bowiem na zderzenie z tą samą trudnością przed jaką stanął jeden z bohaterów znanego musicalu ?Chicago?. Przyłapany przez żonę in flagranti z inną kobietą zwraca się do niej z rozbrajającym uśmiechem: ?kochanie, uwierzysz w to co widzisz, czy w to, co ci zaraz powiem??. Wyrabiający sobie opinię o stanie naszego regionu przybysze i mieszkańcy mają do wyboru ? uwierzyć w to, co mogą o Śląsku przeczytać lub usłyszeć czy w to, co widzą. I ostatecznie widzą, piszą i myślą o nas tak, jak zwykle przybysze oceniają regiony, do których trafią? przede wszystkim przez pryzmat jego najbardziej centralnych, wyeksponowanych, publicznych przestrzeni. I dlatego właśnie klucz do przyszłości regionu znajduje się gdzieś pomiędzy katowickim rynkiem, dworcem PKP, a ulicami 3 maja, Warszawską czy Korfantego. Jak wiadomo obecnie w trakcie przygotowań znajduje się szereg projektów mających w sposób zasadniczy odmienić to właśnie miejsce. Pojawiają się pierwsze jaskółki zmiany ? jak odnowiona ulica Mariacka czy Rondo Sztuki. Szkoda, że zmiany te nie nastąpiły 20 czy nawet 10 lat temu. Obecnie może to być już bowiem ostatnia, i to naprawdę ostatnia, szansa na zejście z równi pochyłej na jakiej się znaleźliśmy. Czy jednak remonty, wyburzenia, nowe gmachy i nawierzchnie okażą się po owych 20 latach zwłoki wystarczającym remedium? Czy realizacja obecnych planów stanowi adekwatną odpowiedź na dystans jaki w ciągu ostatnich 20 lat wytworzył się między stolicą Śląska, a stolicami innych polskich regionów? Czy uda się dzięki nim wytworzyć prawdziwie nowoczesną przestrzeń, z nieudawaną atmosferą wielkomiejskości i metropolitalności, która Śląskowi jest tak potrzebna? Czy problem Katowic to problem jedynie urbanistyczno-budowlany czy też znacznie głębszy problem post-przemysłowego dziedzictwa zabarwionego dodatkowo dewastacją ostatnich kilkudziesięciu lat? Problem struktury społecznej mieszkańców, długo utrwalanych przyzwyczajeń i nawyków, pozostałości tradycyjnej ?kultury czasu wolnego?, rozproszenia dzielnic wyrosłych na pniu dawnych wokółkopalnianych osiedli? Innymi słowy, czy oblicze Katowic z jego widocznymi na tle innych miast przypadłościami jest przyczyną czy może raczej skutkiem stylu życia, w którym centrum miasta nie odgrywa roli głównego punktu orientacyjnego, służącego jako przedmiot identyfikacji i główne ?miejsce spotkań? dla jego mieszkańców.

Te i podobne pytania wyznaczają dziś, jak sądzę, krąg problemów, od których skutecznego rozwiązania zależy przyszłość naszego regionu. Ich doniosłość wykracza daleko poza administracyjne granice ?miasta Katowice?. Aglomeracja górnośląska znalazła się w punkcie zwrotnym. Wyrwie się do przodu lub będzie powoli obumierała. ?Modernizacja albo śmierć? ? chciałoby się powiedzieć za Janem Rokitą parafrazującym niegdyś dawne hasło rewolucji kubańskiej - ?socialismo o muerte?. Rozbrzmiewa ostatni dzwonek. To co stanie się ? lub nie stanie - w ciągu najbliższych kilku lat w centrum stolicy naszego regionu będzie albo początkiem albo końcem nadziei na nowoczesny, nie tylko nie ustępujący innym regionom, ale wyprzedzający je, Śląsk XXI wieku. Spektakularnym odbiciem się od dna lub ostatecznym pogrzebaniem szans na to, aby mierzyć się z najlepszymi. A skuteczność terapii, jak wiadomo, zależy przede wszystkim od trafności diagnozy. Dlatego też pytanie ?co (dalej) z tymi Katowicami?? powinno być dla nas dziś pytaniem dnia, w istocie pytaniem o szanse, perspektywy i przyszłość całego regionu. Nie ma dzisiaj ważniejszego pytania dla Śląska.

 

Dr Tomasz Pietrzykowski ? prawnik, wykładowca w Katedrze Teorii i Filozofii Prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, wojewoda śląski w latach 2005-2007, obecnie współpracujący z Prezydentem Katowic przy projektach modernizacyjnych fragmentów centrum miasta, bezpartyjny, członek Rady Programowej stowarzyszenia ?Śląsk XXI?.

 
Komentarze (16)
Re Radek
16 Sobota, 25. Październik 2008 20:44
Cartman
1 Jeśli ktoś próbuje mówić gwarą strasznie mnie to denerwuje i traktuje to jako pseudoszpan

4 (i po części 5) - zdaje sobie sprawę że na kształt zagłębiowskiej sceny politycznej miała wpływ rewolucja 1905 tak jak na śląską scenę działalność Korfantego i chadecji. Ale ludzi to pamiętających jest coraz mniej (a jeszcze mniej takich dla który ma to znaczenie) - przecież nasz region to w dużej mierze mieszanka rodaków ze wszystkich byłych i obecnych ziem RP

6 Ludzie pokroju Gorzelika to zdecydowana mniejszość! RAŚ, jak napisałem, uważam za organizację szkodniczą i opluwającą mój kraj. Całkowicie zeszmaca ona idee autonomii - ja ogólnie jestem za tym by cała Polska stała się federacją, wtedy naprawdę się okaże kto do kogo dokłada (no ale to political fiction)

7 Grają w tych instytucjach tylko zagłębiowskich artystów? Mówią tylko zagłębiowską gwarą? Dla mnie Teatr Zagłębia to nazwa taka sama jak Teatr Korez czy Teatr Rozrywki.

Dowcipy o Sosnowcu dzielą się na dobre i kiepskie tak jak dowcipy o blondynkach. Jednak to ze ktoś mówi kawał o blondynce nie znaczy że nie lubi blondynek (analogicznie z Sosnowcem). Kawał o paszporcie jest stary i wiesz że ma uwarunkowania historyczne.
Złośliwość na forach internetowych jest IMO porównywalna ale Ty z racji swojego położenia częściej dostrzegasz teksty skierowane w stronę zagłębia. Ja na przykład pamiętam teksty pod artykułem w wyborczej o tym że jakiś tam węzeł autostradowy powstanie w Gliwicach - jednak opinie zagłębian (tak wynikało z nicków) ze trzeba natychmiast przenieść stolice z zapyziałych Katowic do Gliwic i że w ogóle Katowice śmierdzą bardziej mnie śmieszyły niż irytowały (bo w necie każdy jest kozakiem).

Co do województwa - zmiana nazwy jak najbardziej, powstanie nowego zdecydowanie przeciw. Opolskie wyszło jak Zabłocki na mydle na tym że nie jest z Katowicami bo z jednej strony Wrocław z drugiej GZM - w konsekwencji opolskie to chyba najbiedniejsze województwo "Polski A". No chyba że sukcesem jest samo zachowanie odrębności... Sosnowiec czy to razem z Częstochową czy sam nie miałby szans na konkurowanie z Katowicami i Krakowem jednocześnie. .A poza tym 3 stolice województw na linii ok 80km? Konkurencja tak ale nie duchota! A przyłączenie zagłębia do woj małopolskiego sprawie że będziecie głębokimi peryferiami zamiast być w samym centrum. Tym bardziej że Kraków gra pod siebie bardziej niż wydaje ci się ze robią to Katowice - Rybnik i BB mimo że nie są w centrum województwa radzą sobie bardzo dobrze a na pewno lepiej niż Tarnów. Moich kilku znajomych z Chrzanowa mimo że to historyczna Galicja i czują się Małopolanami wolałoby zostać w Śląskim.
A wracając do nazwy - Śląsko-dąbrowskie dla województwa a dla metropolii do dyskusji, jednak przy finalizowaniu unifikacji a nie na jej początku.
Re Cartman
15 Sobota, 25. Październik 2008 19:55
Radek
1. Ale próbują albo robią to nieudolnie a w Zagłębiu nie mamy takiej potrzeby.
2. Są wyjątki (zwłaszcza w rodzinach mieszanych), ja spotkałem wiele osób po obu stronach Brynicy gdzie jest to reguła.
3. Jw.
4,5. Komuna była w całym kraju, więc dlaczego jest inaczej? Otóż Czerwone Zagłębie to nie komunizm lecz tradycja Rewolucji 1905r. i lewicowych sympatii na długo przed PRL.
6. Pewnie że język polski ale coraz więcej mieszkańców Śląska upiera się że są Ślązakami a nie Polakami i mają swój język a nie gwarę czy dialekt języka polskiego.
7. Dla mnie są to ważne instytucje. Nie do porównania z osiedlową świetlicą.
8. Obecnie jest wszechobecna dyskryminacja głosu Zagłębia i jego interesów, co z tego że przedstawiciele Sosnowca i DG chcą dwuczłonowej nazwy metropolii jak są przegłosowywani przez śląskie miasta mające to w pupie.
Nawet wrodzona złośliwość jest po waszej stronie Brynicy większa, wystarczy obejrzeć wpisy na forach czy posłuchać dowcipu o paszporcie. Jeszcze żaden mieszkaniec Śląska nie żalił mi się na dowcipy Zagłębiaków. Odwrotna sytuacja jest na porzadku dziennym.

Wiadomo, że różnice się zacierają w dobie globalizmu, ale najważniejsze jest to co w sercu. Ja nigdy nie powiem, że jestem Ślązakiem, tylko Zagłębiakiem i mnie to wystarczy. Na siłę próbuje się zrobić z ludności całego województwa Ślązaków i to jest chore.
Stereotypy? Owszem ale w czymś mają źródło. Właśnie w poczuciu swoistej odrębności, własnej lokalnej tożsamości.
Gdyby jakimś cudem zrobiono teraz reformę administracji i utworzono województwo zachodniomałopolskie na miejscu śląskiego to larmo i protesty byłyby większe niż głosy Małopolan teraz. Wszystko jest oki póki jest po Waszej myśli. Rozmawiałem na studiach z wieloma ludźmi w sprawie nazwy metropolii. Wszyscy ze Śląska byli za Silesią a Silesia-Dabrowa wyśmiewali niemiłosiernie. Po stronie Zagłębiaków było odwrotnie. Z tym, że my zgadzamy dwuczłonową gdzie Wasza jest pierwsza, a Wy nie chcecie myśleć o tym kompromisie. Ponadto wszyscy Zagłębiacy których znam wolą nazwę Katowice czy Metropolia Katowicka miast Silesia czy Śląska. Gdy o to pytałem Ślązaków mało mnie nie zjedli lub nie pobili :) Jak to? Mieszkaniec Chorzowa czy Gliwic ma być w metropolii katowickiej? Niedoczekanie, koniec świata, płacz i zgrzytanie zębów :)
Re Radek
14 Sobota, 25. Październik 2008 18:02
Cartman
1 Ja nie mówię gwarą a z moich wielu kolegów prawdziwie godoć potrafi kilku (reszta tych co mówią czasem gwarą robi to tak nie udolnie jak Bercik ze Świętej Wojny)
2 Dziwne, ale moi rodzice maja dokładnie to samo (tj świętują imieniny a nie urodziny) Ja imienin nie obchodzę ale z wyboru a nie powodu śląskiej tradycji
3 To umie jest często i zupa grzybowa i barszcz :)
4 i 5 to głownie relikt komuny
6 Na Mazowszu, Małopolsce, byłych kresach też mówiło się inaczej ale to ciągle jest j.polski
7 Taaak, a u mnie jest Osiedlowy Dom kultury, jest pewnie spółdzielniany dom kultury a może i blokowy niczym z Alternatyw 4. Byłem parę Teatrze Zagłębia i nie odniosłem wrażenie że mówi do mnie grupa chińczyków choć, tutaj bez złośliwości muszę powiedzieć że ten teatr jest dość kiepski (albo trafiłem na takie przedstawienia)
8 Na zasadzie negacji? Co ten Śląsk wam takiego strasznego zrobił? Jakiś kompleks młodszego dziecka czy jak?

Dla mnie Śląsk i Zagłębie różnią tylko stereotypy wypowiadane w formie bardziej żartobliwej niż złośliwej gdy spotykają się ludzie z obu brzegów.

Ps Wydawało mi się że tamten post napisał również użytkownik o nicku Radek. Za pomyłkę przepraszam.
Re Cartman
13 Czwartek, 23. Październik 2008 19:52
Radek
Ten gość piszący o modzie na Śląsk to nie byłem ja.
Re Cartman
12 Czwartek, 23. Październik 2008 19:51
Radek
1. Wy godocie, my mówimy
2. Na Śląsku: urodziny obchodzone są uroczyście i rodzinnie przez osoby w każdym wieku (dzieci, dorosłych i starszych) imieniny nie są obchodzone lub tylko symbolicznie (bez uroczystości rodzinnej, raczej w gronie rówieśników)
W Zagłębiu: urodzin nie obchodzi się (poza małymi dziećmi, ale skromnie), jednak ten zwyczaj zostaje przyjmowany imieniny obchodzone są uroczyście
wśród rodziny i znajomych przez osoby w każdym wieku.
3. Potrawy wigilijne, na Śląsku: zupa grzybowa , moczka - w Zagłębiu: barszcz czerwony z uszkami, kutia
4. W Zagłębiu na lewicę oddaje się więcej głosów niż na Śląsku
5. W sprawach wiary diecezja sosnowiecka (Zagłębie Dąbrowskie plus Jaworzno) notuje najgorsze wyniki w kraju
6. Swego czasu była gwara zagłębiowska, niestety obecnie na wymarciu ale i tak mowa Zagłębiaka różni się od Polaka z innych regionów (przykładowo dziewczyny z Wrocławia zarzuciły koledze z Sosnowca dziwną gwarę śląską, podczas gdy on gwary nie zna)
7. Instytucje świadczące o odrębności kulturalnej: Pałac Kultury Zagłębia, Muzeum Zagłębia, Teatr Zagłębia, Teatr Dzieci Zagłębia.
8. Poczucia bycia nie-Ślązakiem
To tylko kilka naprędce wymienionych.
Re Radek
11 Wtorek, 21. Październik 2008 17:00
Cartman
Moda na Górny Śląsk? Taka była chyba tylko za Gierka. Większość kraju uważa nasz wspólny region za synonim ubóstwa i brudu a wytwarzamy w GZM prawie 9%PKB a w Katowicach średnia pensja jest najwyższa w kraju! Nie ma co się ze stereotypów cieszyć tylko zmieniać tą krzywdzącą opinię.
Co do RAŚ to jestem zdecydowanym przeciwnikiem a Gorzelika uważam za szkodnika i pieniacza który chce "kręcić lody" na sprawie autonomii Jestem przede wszystkim Polakiem a dopiero potem mieszkańcem Śląska (a nie Ślązakiem w sensie narodowości/grupy etnicznej bo nie czuje się odrębny kulturowo od innych mieszkańców kraju).
Co do reszty - ani razu nie ustosunkował się Pan merytorycznie do tego co napisałem. Wszystko sprowadza Pan do kwestii nazw i symboli... . A w kwestii olbrzymich różnic kulturowych proszę oświecić mnie, biednego hanysa bo ja sam żadnych nie zauważam, a mam znajomych z np. Sosnowca.

Co do podanego przez Pana linku - metropolia może się nazywać śląsko-dąbrowska (tak jak całe województwo), nie ma to dla mnie znaczenia. Żadnego.

Ps - właśnie przez takie jałowe dyskusje nie skupiamy się na temacie, czyli sprawie modernizacji regionu.
re Cartman
10 Wtorek, 21. Październik 2008 07:37
gość
Panie Cartman ?moda? na Górny Śląsk skończyła się na szczęście dla reszty kraju i mam nadzieję że bezpowrotnie a promowanie regionu którego liczne środowiska są niechętne w gruncie rzeczy Rzeczpospolitej ( nie mam na myśli tylko RAŚ ) mija się ze zdrowym rozsądkiem ludności małopolskiej zamieszkującej obecne województwo śląskie.
A co do tradycji i kultury to proszę się uprzednio przygotować zanim Pan będzie się posługiwał kolejnymi sloganami o braku różnic. Zapewniam że różnice są znaczące np. jak pomiędzy kulturą polską a chińską :)
Nie chciałem wkładać kija w mrowisko, ale w dyskusji tej zaczyna brać górę górnośląska ignorancja.

I na dokładkę: http://www.metropoliagornoslaska.eu/
http://pl.youtube.com/watch?v=l8WWilrmQ3o
Re Radek
9 Poniedziałek, 20. Październik 2008 18:26
Cartman
Czemu ciągle rozbijamy się o nazwę?! Dla mnie ona nie ma kompletnego znaczenia - czy województwo będzie się nazywać śląskie, górnośląskie, śląsko-dąbrowskie,dąbrowsko-śląskie to sprawa trzeciorzędna.

Oczywiście że Katowice nie mają tak dominującej roli jak Kraków w małopolskim, Wrocław na Dolnym Śląsku etc ale są centrum administracyjnym i najbogatszym/największym/najludniejszym miastem wiec to z automatu predestynuje je do roli centrum konurbacji (a potem, mam nadzieję zunifikowanego miasta)

I jakie zniszczenie kultury? No i czym kultura zagłębia różni się od tej śląskiej? Jest osobny język tak jak w Katalonii? Jest inna dominująca wiara jak w Ulsterze? Inne sympatie klubowe i rozpowszechnione stereotypy to dla mnie jeszcze nie inne kultury
Do Radka
8 Poniedziałek, 20. Październik 2008 10:30
AREK
Skoro Zagłębie jest częścią Małopolski, to proponuję, żebyś swoja energię skierował na przyłączenie do Małopolski, a nie zmieniał nazwy woj śląskiego. Czego i sobie życzymy.
Do panów poniżej
7 Poniedziałek, 20. Październik 2008 08:57
Radek
Wielokrotnie spotykałem się z argumentacją podobną do Panów, tyle że zawsze ze strony śląskiej. Wielu Ślązaków narzeka, że dodanie do nazwy metropolii tkanki zagłębiowskiej pogorszy marketing, że nazwa nie bedzie zrozumiała, za długa. Ale gdy im proponowałem żeby nazwać KONURBACJĘ (bo Katowice nie mają takiej przewagi nad np. Gliwicami czy Sosnowcem zeby nazwac to aglomeracją) Katowice bądź innego śląskiego miasta nazwą to byli wielce oburzeni, bo jak to mieszkańcy Chorzowa mieliby mieszkać w Katowicach i na odwrót. Silesia Was totalnie ogłupia, nie dość że to nie polska nazwa. Ponoć chwytliwa marketingowo. Jak o marketing chodzi to nazwijmy się SeX Metropolia albo KUPA, to ostatnie wymówią nawet w suahili, da się zrobić z nim chwytliwe hasła i nagle zwalą się tu inwestorzy. Skoro nazwa wg Was jest małostką to dlaczego nie? problem w tym, że jak metropolia miałaby się nazywac Zagłębie a Ślązacy byliby w mniejszości pomstowalibyście jeszcze bardziej niż my teraz.

Dla nas to sprawa priorytetowa, próbuje się wymazać historię, kulturę i uczucia ludzi, zunifikowac ich ze Śląskiem w stylu PRL. Skoro to małostka to dlaczego tak bronicie nazwy? Dlaczego nie pozwolicie na dwuczłonową? Dlaczego województwo śląskie nie jest ślasko-małopolskie co byłoby zgodniejsze z prawdą. W takiej Polsce, gdzie niszczy się lokalne tożsamości i na siłę wmawia ludziom kim mają być nie chcę żyć.
Re: Radek
6 Piątek, 17. Październik 2008 23:27
Irek Górczok
Witam

Zgadzam się w 100% z tym, co napisał Cartman. Moim zdaniem, zarzuty, jakie przedstawiłeś nie tylko dotyczą spraw drugorzędnych ale są również nieco małostkowe.

Co jest tak naprawdę problemem wg. Ciebie; nazwa czy coś więcej? Kim jest ta "śląska elita" , o której mówisz? Na czym polega czy też ma polegać "ześląszczenie" Zagłębia?? Czy fakt, że Sosnowiczanie jeżdżą po pizzę do Mysłowic to wina śląskich elit czy samych Sosnowiczan, niedostatecznie utożsamionych z Zagłębiem?

Sam jestem mieszkańcem powiatu Pszczyńskiego, który jest dużo dalej od Katowic niż Zagłębie. Mógłbym więc mieć co najmniej tyle samo co Ty obaw przed wystawianiem Katowic na piedestał. Jest jednak inaczej, ponieważ jestem przekonany, że większość subregionów wchodzących w skład województwa śląskiego (może najmniej częstochowski), jest na tyle ściśle powiązane ze sobą GOSPODARCZO I FUNKCJONALNIE, że tworzy w naturalny sposób pewną wspólnotę interesów, którą możemy nazwać regionem Śląskim (od nazwy województwa) lub inaczej. I tak jak duże firmy starają się aby zawsze było wiadomo gdzie znajduje się ich główna siedziba i żeby wyglądała reprezentacyjnie; tak też każdy region stara się żeby mieć swoją "główną siedzibę", miejsce które będzie wizytówką i wyróżnikiem regionu, miejsce z którym przybysze z zewnątrz będą mogli utożsamiać nasz region. Tak to już jest na świecie czy tego chcesz czy nie i musisz przyjąć do wiadomości, że każdy większy inwestor wśród kilku najważniejszych pytań o region i możliwości, zada m.in. następujące: "Jakie jest główne miasto Aglomeracji?" oraz co bardzo prawdopodobne "Gdzie w tym mieście jest tzw. downtown?"

Uważam, że z zadbanej i dobrze funkcjonującego centrum będziemy mieli korzyści wszyscy. A rolę centrum może spełniać tylko jedno miasto - Katowice. Nie musi i nie powinno to od razu oznaczać marginalizacji i gorszego traktowania innych miast i subregionów, chociażby Sosnowca, który prywatnie bardzo lubię. Pewnie lepszym rozwiązaniem byłaby jedna metropolia, do tego jednak raczej nie dojdzie, skoro przed jakąkolwiek merytoryczną dyskusją "zawiesiliśmy się" na kwestii nazwy.

Co do Katowic to wydaje mi się, że dwie najważniejsze inwestycje powinny dotyczyć nie tyle tego jednego miasta co, co najmniej całej Konurbacji:

1) Absolutnie pierwszorzędna sprawa to sieć komunikacji publicznej nowej generacji, a więc wymiana taboru, nowe środki komunikacji jak (nadziemna?) kolejka miejska, powiązanie na nowo wszystkich dostępnych środków komunikacji publicznej, utworzenie parkingów przy centrach miast, etc. To byłaby rzecz nie tylko poprawiająca znacznie komfort życia a tym samym wpływająca na decyzje o zamieszkaniu ale i stymulująca w bardzo znacznym stopniu rozwój całego regionu.

2) Marketing - nie trzeba dużo mówić, wystarczy popatrzeć co osiągnął dzięki właściwej promocji (i nastawieniu do inwestorów) Wrocław.


Pozdrawiam i życzę bardziej pozytywnego podejścia do tych kwestii

Irek
Re Radek
5 Czwartek, 16. Październik 2008 21:58
Cartman
Nie rozumiem czemu sprawa nazwy staje się najważniejsza w dyskusji o naszym regionie. Gdy ktoś rzucił projekt zjednoczenie miast GZM w jedną dużą metropolię to ludzi obchodziła tylko nazwa... . Sam uważam że to nowe miasto powinno się nazywać Nowe Katowice ewentualnie Wielkie Katowice (na wzór Greater London) ale jeśli ktoś przeforsuje nazwę Pcim Dolny lub Kozia Wólka nic się przecież nie stanie.

I nie mów proszę że o wszystkim decyduje kilka Katowiczan bo przecież były wojewoda Jarzębski tak jak były marszałek Czarski to Zagłębiacy.

No i nie mogę zrozumieć czemu uważasz że rozwój Katowic nie będzie dobry dla Sosnowca i reszty Zagłębia. Jeśli Katowice staną się centrum biznesowym z prawdziwego zdarzenia to powstanie wiele ciekawych miejsc pracy. A dzięki dobrej infrastrukturze drogowej dojedziesz do/z pracy w kilkanaście minut. Ja sam kibicuje każdej inwestycji w regionie właśnie dlatego - tylko jako zjednoczony region możemy konkurować z Warszawą a później z innymi metropoliami Europy.

A hasło zrównoważony rozwój to tak naprawdę równanie w dół. Naprawdę myślisz że mieszkańcy zagłębiowskich miast GZM (a później, mam nadzieję, zjednoczonej metropolii) których jest ponad 400tyś (nie pamiętam dokładnie) nie będą potrafili się upomnieć o to co ich choćby w wyborach lokalnych?
Do Cartman
4 Czwartek, 16. Październik 2008 17:52
Radek
No i wszystko fajnie, ale jednak historia ma prawo "rozpalać" każdego obywatela. Dlaczego nie zmienić nazwy województwa na śląsko-małopolskie? Dlaczego Ślązacy (jacy by oni nie byli czy napływowi czy rdzenni) mają mieć monopol na władze i myslenie. My Zagłębiacy różnimy się od Was i chcemy by nasza lokalna tożsamość była traktowana z szacunkiem. A tego brak, nazywając Sosnowiec Śląskiem. W interesie mieszkańców Zagłębia jest rozwój Zagłębia a nie Katowic właśnie po to bysmy na basen nie musieli jeździć do Jaworzna, po pizzę do Mysłowic a za praca do Katowic. Zrównoważony rozwój wszystkich subregionów województwa a nie Zagłębie slumsami Silesii, czy Katowic.
Polemika
3 Czwartek, 16. Październik 2008 13:31
Cartman
Wrocław był stolicą Ślaska - dzisiaj mieszkają tam głownie potomkowie kresowiaków, a oni ze Śląskiem się nie identyfikują. Opole to historyczna stolica Górnego Ślaska, tak jak Gniezno to historyczna stolica Polski. Dziś to miasto ma dużo mniejsze znaczenie od Katowic więc można śmiało powiedzieć ze to K-ce są stolica Górnego Śląska (a może nawet całego Śląska w ogóle ale to jest zagadnienie dla historyków które nie powinno rozpalać "zwykłych" ludzi).
A teraz bardziej ogólnie - czytałem parę artykułów na tym portalu i pod niemal każdym z nich jest komentarz kogoś niezadowolonego z tego ze nazywa się go Ślązakiem a nie zagłębiakiem czy "zachodniomałopoloanine". Czy naprawdę uważacie że Sosnowiec i wychodnia część woj Śląskiego lepiej funkcjonowałaby w woj małopolskim czy może nawet osobnym? Czy tak trudno zrozumieć ze miasta GZM są tak ściśle ze sobą związane że są niemal skazane na współprace? Mieszkam i studiuje w Katowicach (pozdrowienia dla Pana Pietrzykowskiego którego czasem widuje na wydziale) ale np pizze zamawiam z Mysłowic bo szybciej mi dostarczają, na zakupy czasami jadę do Sosnowca a kiedyś na basen jeździło się do Jaworzna. Skoro między miastami istnieją silne więzy gospodarcze to czemu nie sformalizować tego administracyjnie - nie będzie kilkunastu miast tylko jedno duże a jak wiadomo duży może więcej! Utyskiwania o utracie zagłębiowskiej tradycji są wręcz śmieszne i przypominają wypowiedź jednego z polityków - "nie ważne czy Polska będzie biedna czy bogata, ważne żeby był katolicka" Rozwój Katowic leży w interesie mieszkańców Zagłębia, tak jak w interesie katowiczan jest by Sosnowiec/Gliwice i inne okoliczne miasta się rozwijały jak najdynamiczniej. Jadnak nie można zapominać to Katowice są stolicą województwa, największym, najludniejszym i najbogatszym miastem regionu więc powinny mieć rolę wiodącą (nie dominującą!).
I tak w ogóle co to znaczy ześląszczyć w sytuacji gdzie grubo ponad połowa mieszkańców Katowic to ludność napływowa albo katowiczanie w drugim pokoleniu (albo jak w moim wypadku trzecim)?

edit
A co do samych Katowic, moje propozycje w telegraficznym skrócie:
-Postawienie na biznes i turystykę biznesową - budowa MCK powinna być priorytetem (nie da się tego przyspieszyć tylko musimy czekać do ok 2012?)
tak jak sukcesywna rozbudowa bazy hotelowej i gruntowny remont Spodka.
-Szeroko pojęta kultura. Mamy NOSPR, świetną Akademię Muzyczną, Spodek trzeba to wykorzystać!
- W centrum powinny powstawać wysokościowce bo Katowice nie mogą się rozwijać wszerz.
- Rozwój komunikacji miejskiej w tym, jeśli to możliwe (nie wiem jak ze szkodami górniczymi itp). rozciągnięcie linii tramwajowych na wszystkie możliwe dzielnice.

I co najważniejsze - zmiana mentalności. Katowice to stolica jednego z najbogatszych województw! Nie może być tak że konkurentem dla nas jest np.porównywalny ludnościowo Białystok. Powinniśmy aspirować do roli najważniejszego po Stolicy miasta w Polsce a nie cieszyć się ze nie wypadamy źle na tle innych miast wojewódzkich... .
wsparcie
2 Środa, 15. Październik 2008 13:11
gość
Idąc w sukurs Radkowi po raz kolejny już na tym forum wskazuję link :

http://zachodnia.malopolska.pl/

Myślę, że najwyższa pora zmienić zdanie o przyszłości tego województwa i stereotypach także śląskich.
Proszę nie wprowadzać czytelników w błąd, województwo śląskie nie jest równoznacznym pojęciem Śląska.
Pytanko do Pana exwojewody
1 Wtorek, 14. Październik 2008 21:15
Radek
Wrocław jest stolicą Dolnego Śląska, historyczną stolicą Śląska jak dobrze pamiętam jest Opole, to dlaczego pisze pan o Katowicach? Czyżby Wrocław nie miał prawa być stolicą Śląska? Nawet główny klub sportowy z tego miasta to Śląsk w przeciwieństwie do Katowic.

Aglomeracja górnośląska? A co to takiego? Bo mnie uczono w szkole, że jest konurbacja katowicka. Nie ma u nas miasta centralnego, albowiem Katowice nie mają takiej przewagi nad Gliwicami czy Sosnowcem jak Warszawa nad okolicą. Stąd konurbacja a nie aglomeracja. Katowicka bo nazwa "śląska" jest błędna, są w niej miasta nie należące do Śląska, tylko do Zagłębia Dąbrowskiego. My mamy swoją tożsamość i nie jesteśmy Ślązakami. Jest pan ewidentnym przykładem silesianisty, człowieka, który na siłę próbuje ześląszczyć tereny województwa nie będące Śląskiem, ciekawe skąd to. Nawet Opole (a to najprawdziwszy Śląsk) nie chciało być w województwie z Katowicami bo wyczuło złowieszcze zamiary śląskiej elity. Niestety politycy z Zagłębia dali się omamić i teraz na siłę media i pan chcą z nas zrobić Ślązaków. Nie uda Wam się.
Żeby dodawać komentarze musisz być zalogowanym użytkownikiem.
statystyka

projekt i wykonanie - ITAMS