Śląsk XXI

Środa, 8. września 2010

Aktualności

 

Administracja państwowa zawiodła

Posłowie Jerzy Polaczek (Prezes Polski Plus) oraz Lucjan Karasiewicz (szef śląskich struktur partii) wystąpili we wczorajszym wydaniu Misji Specjalnej, poświęconemu tragicznej powodzi, która w ostatnich dniach spustoszyła wiele miejscowości w Polsce. - Państwo się nie sprawdziło. 100 tys. ludzi może stracić, lub już straciło, dorobek życia, są setki niedziałających szkół - komentuje Jerzy Polaczek. - 14 maja powinny zostać podjęte kluczowe decyzje, dotyczące zarządzania kryzysowego - tymczasem MSWiA 16 maja mówi nam o stabilnej sytuacji - to jest wysoce naganne. - Administracja państwowa nie reagowała na czas, bo w naszym państwie w weekendy nikt nie pracuje. To było największe nieszczęście przy tegorocznej powodzi. Dopiero w poniedziałek postanowiono działać. Wtedy było już za późno - mówi poseł Lucjan Karasiewicz. - Smutne jest to, że rząd nie wykorzystał wszystkich zasobów do walki z powodzią. Byłem w Mińsku - w siedzibie Batalionu Wojsk Inżynieryjnych. Stało tam mnóstwo dobrego sprzętu, np. amfibii - ale nikt z tego nie skorzystał. - Smutne jest to, że w telewizji ciągle oglądaliśmy "wypady na wały" rozmaitych VIPów - mówi Jerzy Polaczek. - Zasadą akcji ratunkowych jest to, że gdy ludzie ratują własne życie, swój dobytek, inwentarz - to prominentne osoby przychodzą na sam koniec. Ich zadanie to kierowanie akcją w centrum zarządzania kryzysowego. Niestety wszystko było na odwrót. Program Misja Specjalna z udziałem posłów Jerzego Polaczka i Lucjana Karasiewicza - oglądaj >>TU<<.

Dyskusje

Plus dla Polski

Plus dla Polski

Plus dla Polski - Polska Plus

Dziś, dwadzieścia lat po odzyskaniu niepodległości, Polacy mają prawo do satysfakcji i dumy. Status Polski na arenie międzynarodowej zmienił się zasadniczo, a wolność i cywilizowane zasady prawne są w naszym kraju trwale zakorzenione. Wielkim powodem do satysfakcji jest to, że Polska okazała wierność dziedzictwu chrześcijańskiemu i ukształtowała prawo służące cywilizacji życia. Likwidacja systemu komunistycznego i stworzenie wolnego rynku za sprawą pakietu zmian związanych z postacią Leszka Balcerowicza, uwolniły energię i dynamizm Polaków. Jesteśmy krajem ludzi zaradnych i przedsiębiorczych, którzy potrafią zabiegać o pomyślność swoją i swoich bliskich. Stworzenie z inicjatywy rządu Tadeusza Mazowieckiego samorządu gminnego, a następnie reforma samorządowo-administracyjna rządu Jerzego Buzka wyzwoliły społeczną i polityczną energię na poziomie lokalnym. Polska lokalna jest dziś administrowana i rządzona o wiele lepiej niż kilkanaście lat temu. Pozytywny bilans Polski niepodległej jest również dziełem „rewolucji semantycznej" z lat 2003-2005, która doprowadziła do odbudowy szacunku dla interesu publicznego i zbudowała przekonanie o konieczności walki z korupcją. Dokonania Dwudziestolecia 1989-2009 to także odbudowa mecenatu w sferze kultury i nowoczesna polityka historyczna, której celem jest promocja polskiego doświadczenia historycznego w Europie i Świecie.

Więcej…
 

Zmarł Poseł Piotr Krzywicki

Zmarł Poseł Piotr Krzywicki

Wieczorem 9 grudnia odszedł do Pana w wieku 45 lat Piotr Krzywicki nasz wspaniały przyjaciel, dobry i wrażliwy człowiek, chrześcijanin i prawy obywatel. Piotr dawał przykład dobrej i rzetelnej pracy publicznej.

Rozpoczął aktywność publiczną w czasach opozycji w latach 80-tych, był człowiekiem ukształtowanym przez ideały wolności, niepodległości i solidarności. Cieszył się tak jak my z odzyskania niepodległości, pracował dla Polski wolnej i szczęśliwej.

W pracy parlamentarnej dawał przykład rzetelności i wierności swoim poglądom. Z wykształcenia prawnik, absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego poświęcał swoją uwagę zagadnieniom prawnym i ustrojowym, wielokrotnie reprezentował Sejm przez Trybunałem Konstytucyjnym.

Żegnamy wspaniałego przyjaciela, wrażliwego człowieka, który wspólnie z nami działał na rzecz dobra publicznego.

Składamy wyrazy wielkiego współczucia żonie Agacie i jego córeczkom.

Piotrze będziesz zawsze w naszych sercach.

Jesteś już u Dobrego Boga, przed którym wszyscy zdamy swój rachunek. Pamiętaj o nas.

/-/ Ludwik Dorn
/-/ Lucjan Karasiewicz
/-/ Jan Filip Libicki
/-/ Jerzy Polaczek
/-/ Jarosław Sellin
/-/ Jacek Tomczak
/-/ Kazimierz M. Ujazdowski
/-/ Andrzej Walkowiak

Referendum przeciw demokracji

Referendum przeciw demokracji

Referendum w sprawie odwołania Prezydenta Gliwic i Częstochowy, w perspektywie podobne referendum w Łodzi... Lawinowo rośnie ilość tego typu inicjatyw. Za rok odbędą się w normalnym terminie ustawowym wybory samorządowe; w zdecydowanej większości przypadków nie ma uzasadnionego powodu by przeprowadzać kosztowne operacje wcześniejszej wymiany władz. O co więc chodzi?

W każdym przypadku, jak to w sprawach lokalnych bywa, bezpośredni powód jest inny. Prezydenta Gliwic krytykuje się, bo zastępuje linie tramwajową autobusami, prezydenta Częstochowy oskarża się, że buduje linię tramwajową... W prawie każdym przypadku wykorzystywana jest rosnąca frustracja ludzi, ich obawy powodowane skutkami kryzysu globalnego. Mechanizm referendum ułatwia grę na ludzkich emocjach. W normalnych wyborach politycy muszą przedstawić personalne i programowe propozycje pozytywne. W kampanii referendalnej najważniejsza staje się negacja. Pod hasłem „nie chcemy" można zjednoczyć kupców i klientów, użytkowników dróg i przeciwników ich budowy „pod oknem własnego domu ", bezrobotnych i przedsiębiorców, łaknących większej opieki państwa i rozgoryczonych ciężarem podatków. Wystarczy, by każdy sam sobie dopisał końcówkę zdania „jestem przeciw..." i już powstaje front ludowy.

Charakterystyczne jest także, że referenda skierowane są przede wszystkim przeciw prezydentom „bezpartyjnym", nie uzależnionym od dużych, parlamentarnych partii. Podobnie charakterystyczne też jest, że protestujący kreują się na „bezpartyjne", nie związane z partiami „komitety społeczne". Nawet tam, gdzie szyld partyjny jest oczywisty i widoczny (Częstochowa, Łódź), inicjatorzy wolą udawać „polityczne dziewice".

Więcej…

Państwo dzieciom...

Państwo dzieciom...

Nie wypada politykom w kraju Jana Pawła II otwarcie powiedzieć, że są przeciw polityce prorodzinnej. Mamy więc i polityki prorodzinne, i podkreślenie znaczenia rodziny w Konstytucji, itp., itd. Tylko, że na to nakładamy kliszę myślową rodem z socjalizmu. Socjalistyczna polityka prorodzinna jest tym samym co demokracja socjalistyczna: potrawa to z opisu atrakcyjna, ale jeść się nie da.

Polska jest krajem przeżywającym poważny kryzys demograficzny. To właśnie, a nie przejściowe, negatywne skutki kryzysu finansowego, może być podstawowym czynnikiem hamującym rozwój. Wystarczy bowiem zrobić prosty rachunek - jaki koszt (podatki, ubezpieczenia itp.) obciąży pracę, gdy przyjdzie dwojgu ludzi w wieku produkcyjnym utrzymać jednego emeryta. Polska odczuwa też coraz wyraźniej wymiernie koszty kryzysu w rodzinach, nie wypełniania przez rosnącą liczbę rodzin swoich zadań wychowawczych czy opiekuńczych. Polityka prorodzinna nie jest więc już tylko projekcją idei chrześcijańskiej nauki społecznej. Jest potrzebą wynikająca z ekonomicznego rachunku określającego bodźce prorozwojowe.

Więcej…

Regionalizm ze Śląska

Regionalizm ze Śląska

Brzmi to jak opowieść fantastyczna, zwłaszcza na tle letniej miałkości śląskich ciał regionalnych, ale polski model samorządności województw rodził się jako efekt istniejącej u nas personalnej sytuacji.

Tu, na Górnym Śląsku, bowiem istniały tradycje autonomii regionalnej - przed 1939 rokiem tylko województwo śląskie ze względu na porozumienia międzynarodowe dysponowało autonomicznym ustrojem. Pochodna tej tradycji widoczna była w tworzeniu wpływowych ugrupowań obywatelskich: Związku Górnośląskiego czy Ruchu Autonomii Śląska. Tendencję autonomiczne były także wyrazem odreagowania okresu PRL, gdy Ślązacy poprzez głupotę rządzących mieli prawo czuć się ludźmi II kategorii.

Więcej…
Strona 2 z 10
statystyka

projekt i wykonanie - ITAMS