
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odkryła istnienie kopalń pod Częstochową. W związku z tym, ze względu na zagrożenia szkodami górniczymi, zgodziła się na przesunięcie na okres po 2012 r. realizacji autostrady A-1 na odcinku Częstochowa - Pyrzowice.
Ostatnią kopalnię rudy żelaza pod Częstochową zlikwidowano w 1982 r. Szkody górnicze nie istnieją. Koszt budowy kilometra autostrady nie jest tu wyższy, niż w innych rejonach kraju (nie trzeba budować tunelów pod górami czy mostów nad Wisłą). Tłumaczenie urzędników brzmi jak wbijanie ciemnoty w głowę ludziom, którzy w swym życiu nigdy nie byli w województwie śląskim. Być może do nich należy znaczna część dziennikarzy czy polityków warszawskich - bo jakoś to przeszło bez większych protestów.




